Kawa z OKRami · 6 minut czytania
Mapa drogowa pełna funkcjonalności nie jest błędem. Błędem jest spuszczenie jej na zespół bez kontekstu
Przed tym odcinkiem naliczyliśmy co najmniej pięć artykułów w różnych językach, z których jedne twierdzą, że przy OKR-ach mapa drogowa jest zbędna, a drugie dokładnie odwrotnie. To jest ta klasa sporu, której nie da się rozstrzygnąć w definicjach. Rozstrzyga się ją w dwóch konkretnych artefaktach: w mapie drogowej i w celu sprintu.
Z odcinka
Druga rozmowa z tymi samymi gościniami, tym razem o narzędziach
To jest ciąg dalszy wcześniejszej rozmowy o wysiłku i rezultacie, tylko zamiast pojęć bierzemy na warsztat artefakty, którymi zespół pracuje na co dzień. Blok o tym, po co w ogóle istnieje mapa drogowa i kto ją utrzymuje przy życiu, wypełnia pierwszą połowę, wątek o jej funkcji komunikacyjnej między produktem, marketingiem i sprzedażą pada w okolicach trzydziestej minuty, a cel sprintu i długość iteracji zaczynają się kilka minut później. od 00:30:14
Nagranie jest w montażu. Zostaw adres, dostaniesz link, gdy będzie gotowe.Najważniejsze zdanie tej rozmowy pada dopiero pod koniec i brzmi zaskakująco łagodnie. Nikt nigdy nie powiedział, że zadania są niepotrzebne. Trzeba je wykonać, funkcjonalności trzeba dowieźć, backlog nie jest niczym wstydliwym. Rzecz w tym, że bez wiedzy o tym, jaki rezultat ma z nich wyniknąć, nie da się orzec, czy prowadzą w dobrą stronę, a wtedy cała robota robi się droga i ryzykowna. Rezultat nie zastępuje zadań, tylko jest ich kontekstem. Co do reszty nie mamy w tym odcinku jednej odpowiedzi i mówimy to wprost: przewodnika po mapie drogowej nie ma tak, jak jest przewodnik po Scrumie, więc każdy interpretuje ją po swojemu i stąd bierze się większość sporów. Jedyne uczciwe zalecenie brzmi: ustalcie u siebie, czym dla was jest mapa drogowa i co na niej ląduje.
Stąd druga teza, idąca wprost pod prąd temu, co się dziś o mapach pisze. Mapa pełna funkcjonalności nie jest sama w sobie błędem, o ile stoi za nią wartość i strategia. Pełni bowiem funkcję, której nic nie zastąpi: kiedy produkt, marketing i sprzedaż pracują osobno, nie ma innej platformy, na której uzgodnią, na kiedy coś będzie gotowe i od kiedy wolno o tym mówić klientom. Nawet przy pozycji wyglądającej czysto technicznie, jak uruchomienie środowiska czy praca nad architekturą, da się powiedzieć, jaką wartość niesie, bo odblokowuje zależności. Samo stwierdzenie, że trzeba to zrobić i tyle, bywa za mało, i to jest dokładnie ten moment, w którym rodzi się zgrzyt z marketingiem. Warto przy tym pamiętać, że mapa jest prognozą, a nie czymś wyrytym w kamieniu: punkt, który przestał mieć sens wobec celu biznesowego, wyrzuca się, zamiast go dowozić.
Błędem jest co innego i to rozróżnienie jest w tym odcinku ostrzejsze niż cała dyskusja o narzędziach. Lista funkcjonalności spuszczona na zespół pozbawiony kontekstu biznesowego nie da dobrego produktu, bo taki zespół nie ma z czego podjąć dobrej decyzji. Poziom wyżej działa to tak samo: klient przychodzi do wykonawcy z gotowym rozwiązaniem i poleceniem zrobienia go, a wartościowa rozmowa zaczyna się dopiero od pytania, co chce osiągnąć i co mają robić jego użytkownicy. W celu sprintu widać to samo w miniaturze. Cel jest nadrzędny, a elementy backlogu są środkiem do niego, więc dobry cel brzmi tak, że użytkownik może się zalogować i zobaczyć sumę swoich punktów, a rejestracja, logowanie i wyświetlenie listy są krokami po drodze, nie celem samym w sobie. Z tego wynika też długość iteracji: bierze się ona z czasu, w jakim zespół umie dostarczyć kawałek wartości, a nie z rozmiaru zadań ani z przyzwyczajenia. W praktyce najczęściej wychodzą z tego dwa tygodnie.
Wnioski
Cztery rzeczy, które zmieniają się w artefaktach zespołu
- 01
Przy każdym punkcie mapy zapisz, co się stanie po wdrożeniu
Nie co zostanie zrobione, tylko jaką wartość to dowozi. Nawet uruchomienie środowiska ma odpowiedź na to pytanie, bo odblokowuje zależności, a brak odpowiedzi jest zwykle źródłem nieporozumień z tymi, którzy na wdrożenie czekają.
- 02
Jedna mapa z poziomami zamiast dwóch równoległych
Dwie mapy trzeba synchronizować i nikt nie wie, kto za którą odpowiada. Zrób jedną, z jednym właścicielem zależnym od poziomu, a pozostałych zaangażuj jako kontrybutorów; przy życiu utrzymują ją ci, którzy mają kontakt z użytkownikiem.
- 03
Sprawdzaj rezultat, nie wykonanie
Pytanie brzmi nie czy rzecz jest zrobiona, tylko czy przyniosła założony rezultat. Kiedy cykl wydawniczy na to nie pozwala, bo wydania bywają ustrukturyzowane raz na kwartał i nie da się tego zmienić, podstaw grupę fokusową albo klienta wewnętrznego, który powie, czy zmiana coś dała.
- 04
Jeżeli w OKR-ach masz listę projektów, OKR-y nie są ci potrzebne
Nie dubluj tej samej treści w mapie, w celach i w backlogu tylko po to, żeby powiedzieć, że masz jedno i drugie. Każde z tych narzędzi ma odpowiadać na inne pytanie, a jeśli nie odpowiada, jest zbędne.
Cały temat w jednym miejscu
Wysiłek to nie rezultat (Outcome vs Output). Jak pokazać różnicę i dlaczego to ważne?
Ten tekst zakłada, że różnicę między wysiłkiem a rezultatem masz już za sobą i interesuje Cię tylko, gdzie ją zapisać. Jeżeli tak nie jest, zacznij od strony, na której bierzemy jeden prawdziwy cel kwartalny, przepisujemy go dwa razy i przechodzimy po sygnałach ostrzegawczych, po których widać, że w kluczowych rezultatach siedzą zadania. Tam też stoi komplet odcinków z tego wątku, razem z tym.
Autorka

Lena Zhukova
założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne
Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.
Kolejne teksty mailem
Newsletter OKR Poland
Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.
