PL | EN
Umów rozmowę

Kawa z OKRami · 6 minut czytania

Narzędzie do celów jest najmniej ważną decyzją wdrożenia. Zacznij od arkusza

W dużej organizacji, w której pracowaliśmy z celami, dedykowane narzędzie kupiono dopiero po dwóch latach. Nie z oszczędności. Przez te dwa lata ludzie uczyli się nowego nawyku, a kolejna nowość, której trzeba się osobno nauczyć, jest w takim momencie barierą, nie ułatwieniem. Ten odcinek wygląda na pokaz arkusza i jest nim, ale najważniejsze w nim jest to, co do tego arkusza wchodzi.

Z odcinka

Arkusz otwarty na ekranie, od pustej karty do dwunastego tygodnia

W tym odcinku dzielimy ekran i przechodzimy przez arkusz krok po kroku: zakładka z celami rocznymi i kwartalnymi, właściciele celu i poszczególnych kluczowych rezultatów, kolumny na wartość bazową, docelową i aktualną, pole pewności realizacji, metryki zdrowia organizacji i karta tygodniowa, którą się duplikuje zamiast przepisywać. Wszystko na przykładzie firmy prywatnej opieki medycznej, prowadzonym od misji aż po pojedyncze działania. Fragment o tym, co dokładnie zapisać przy sposobie mierzenia, jest mniej więcej w połowie rozmowy. od 00:30:15

Teza tego odcinka jest niewygodna dla każdego, kto właśnie wybiera system: narzędzie jest najmniej ważnym elementem wdrożenia, a ważniejsze jest zbudowanie nawyków. Dlatego zaczynamy od najprostszego arkusza w chmurze, takiego, który nie stawia bariery wejścia. Jedyny twardy warunek dotyczy nie funkcji, tylko dostępu: cele nie mogą leżeć lokalnie na czyimś dysku, bo wtedy nie są celami firmy. Moment na dedykowane narzędzie przychodzi później i poznaje się go po tym, że pracuje już wiele grup roboczych, a arkusz przestał mieć prostą formę.

Przed startem kwartału wypełnia się w nim niewiele i to jest cała sztuka. Nazwa celu i jego właściciel. Kluczowe rezultaty, każdy ze swoim właścicielem. Przy każdym kluczowym rezultacie wartość bazowa i wartość docelowa, czyli od ilu do ilu chcemy tę wartość zmienić. I trzecia rzecz, o której zapomina się najczęściej: sposób mierzenia, czyli kto zbiera dane, skąd je bierze i jak często je aktualizuje. Osobno definiuje się metryki zdrowia organizacji, czyli to, co nie powinno się popsuć, kiedy pracujemy nad rozwojem, też z właścicielem i ustalonym sposobem weryfikacji. Poza tym nic. Liczba celów: od jednego do trzech na firmę, także w organizacji liczącej kilka tysięcy osób. Dziesięć czy piętnaście celów to sygnał, że skupienia nie będzie.

Sam cel kwartalny zapisujemy jako hipotezę, w formie: jeśli zrobimy X, to stanie się Y. To nie jest gra słów. Nie wiemy, czy nawet najlepsza funkcja zmieni przyzwyczajenia klientów, więc cel jest zakładem do sprawdzenia, a nie obietnicą wyniku, a hipotezę weryfikuje się najmniejszym i najszybszym działaniem, jakie da się wymyślić. W przykładzie z odcinka było to dziesięć pogłębionych wywiadów z użytkownikami w pierwszych tygodniach kwartału, zamiast półrocznej roadmapy i czekania na wydanie aplikacji, po którym sens całego pomysłu sprawdziłby się dopiero po trzech kwartałach. Potem zostaje rytm: co tydzień nowa karta, w niej efekty, a nie lista zadań, bo zadania zostają w narzędziu, w którym zespół pracuje na co dzień. Wartości mają być uzupełnione przed spotkaniem, nie w jego trakcie, i wtedy przegląd nie trwa dłużej niż pół godziny. Cel roczny oglądamy raz na miesiąc, kwartalny najlepiej co tydzień, a odstęp dłuższy niż dwa, trzy tygodnie jest już za długi.

bazowadocelowaaktualnasposóbtrzy pola wypełnione, czwarte pustei to czwarte decyduje, czy tamte trzycokolwiek znaczą
Czwarte pole. Wartość bazowa, docelowa i aktualna nic nie znaczą, dopóki obok nie stoi zapisany sposób mierzenia.

Wnioski

Cztery rzeczy, które decydują o tym, czy ten arkusz do czegoś służy

  1. 01

    Najpierw nawyk, potem system

    Prosty arkusz w chmurze dostępny dla całej firmy wystarcza na długo. Dedykowane narzędzie kupione na starcie dokłada barierę wejścia do czegoś, czego ludzie dopiero się uczą.

  2. 02

    Cel kwartalny zapisz jako hipotezę

    Jeśli zrobimy X, to stanie się Y. Firma nie wie, czy klienci zareagują, więc zapisanie celu jako obietnicy wyniku zamyka rozmowę, która na koniec kwartału jest najciekawsza.

  3. 03

    Trzy pola przy kluczowym rezultacie, nie dwa

    Wartość bazowa, wartość docelowa i sposób mierzenia. Miernik, przy którym nie ustalono, kto zbiera dane, skąd i jak często, rozpada się przy pierwszym przeglądzie albo po dwóch miesiącach okazuje się niemierzalny.

  4. 04

    W karcie tygodnia efekty, nie zadania

    Każda drobna rzecz wpisana do arkusza zamienia go w zwykłą listę to-do, która z celami nie ma nic wspólnego. Aktualizacja wartości przed spotkaniem oszczędza z kolei te dziesięć, piętnaście minut, które schodzą na szukanie liczb.

Cały temat w jednym miejscu

Jak opowiadać o OKR w firmie?

Arkusz jest miejscem, w którym cele mieszkają już po tym, jak firma się o nich dowiedziała. O samym dowiedzeniu się, czyli o tym, jak i w jakiej kolejności opowiedzieć o celach ludziom, którzy mają je potem dowieźć, napisaliśmy osobno i znacznie dokładniej. Tamten tekst zbiera również wszystkie odcinki, w których wracaliśmy do komunikowania celów.

Czytaj cały temat

Autorka

Lena Zhukova

Lena Zhukova

założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne

Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.

Kolejne teksty mailem

Newsletter OKR Poland

Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.

Nagranie · osiem godzin

Jak przygotować firmę do warsztatów strategicznych

Chcę obejrzeć
Umów rozmowę