PL | EN
Umów rozmowę

Kawa z OKRami · 6 minut czytania

To nie ludzie wybierają zadania zamiast rezultatów. Wybiera za nich roczny budżet

Budżet na przyszły rok domyka się w trzecim albo czwartym kwartale poprzedniego. Żeby go domknąć, ktoś musi z góry zadeklarować, co dokładnie firma zbuduje przez następne dwanaście miesięcy. I to jest moment, w którym rozstrzyga się, czy zespoły będą pracowały rezultatami, czy listą funkcjonalności. Nikt wtedy tak tej decyzji nie nazywa.

Z odcinka

Rozmowa nie o definicji, tylko o przyczynie

Gościmy w tym odcinku dwie praktyczki agile i przez większość rozmowy nie szukamy definicji, tylko powodu, dla którego rozróżnienie zrozumiałe dla wszystkich tak rzadko wchodzi do firm. Wątek rocznego budżetu i braku przestrzeni na eksperymenty zaczyna się w okolicach piętnastej minuty, fragment o tym, że w procesie nie ma zarezerwowanego czasu na pytanie po co, pada kilka minut później, a druga połowa idzie już o samą zmianę nawyku i o to, ilu ludzi musi jej chcieć. od 00:15:09

Zacznijmy od rzeczy, która nie jest ciekawostką językową, choć tak wygląda. Po polsku rezultat znaczy jedno i drugie: i to, ile pracy wykonaliśmy, i to, do czego chcieliśmy dojść. Angielski ma na to dwa słowa, my mamy jedno, i w tym odcinku traktujemy ten brak jako objaw, a nie jako przypadek. Skoro nie mamy nazwy na rezultat, do którego zmierzamy, trudno oczekiwać, że będzie nim myślała firma. Domyślnie myślimy o sobie i o innych w kategoriach wydajności: ile ktoś zrobił i jak bardzo jest zajęty. Zaczynamy tę rozmowę od przyznania, że sami nie mamy pewności, czy robimy to dobrze, bo powrót do starego nawyku zdarza się nam tak samo jak zespołom, z którymi pracujemy.

Druga część odcinka jest ważniejsza, bo zdejmuje winę z ludzi i przenosi ją na system. Roczny budżet domykany w trzecim i czwartym kwartale wymaga deklaracji, co powstanie przez cały rok, i sam w sobie świadczy o tym, w jakim trybie firma pracuje. Do tego dochodzi brak zarezerwowanego czasu na pytanie o sens. Jeżeli liczymy, że ktoś kiedyś ten czas znajdzie, znajdą go pojedyncze osoby i tylko do momentu, w którym przygniecie je backlog. Dobrze wdrożony proces poznaje się po tym, że robienie dobrych rzeczy jest w nim łatwiejsze niż robienie złych. Trzeci powód jest czysto techniczny: dowieziona funkcjonalność jest łatwa do orzeczenia, bo jest i działa, a wpływ, jaki wywarła, jest trudny do zmierzenia i jeszcze trudniejszy do obronienia przed kimś, kto pyta o postęp.

Jest też w tej rozmowie wyjaśnienie, skąd ten nawyk się wziął, i tłumaczy ono więcej niż narzekanie na kulturę pracy. W fabryce i we wczesnym oprogramowaniu wartość była znana z góry. Produkt był określony, wystarczyło go dowieźć w przewidzianym czasie i ilości. Dziś wartość trzeba najpierw ustalić, a to jest inna robota niż dostarczanie. Zamiast niej pojawia się często pewność, że wiemy, czego potrzebuje klient, granicząca z arogancją, bo jeśli wiemy najlepiej, to badania użytkowników są z definicji zbędne. Pada na to w odcinku przykład najprostszy z możliwych: funkcja usuwania produktu z koszyka, zrobiona tak, jak robią to inne systemy, bez pytania kogokolwiek i bez eksperymentu. Potem przyszły zgłoszenia do obsługi klienta z pytaniem, jak usunąć rzecz z koszyka. Nie jedno, wiele.

sześć razy „tak”trzy osoby to zrobią
Milcząca niezgoda. Na warsztacie wszyscy mówią „tak”. Połowa myśli: przeżyjemy i będziemy działać jak dotąd.

Wnioski

Cztery rzeczy, które w tym odcinku okazały się ważniejsze od definicji

  1. 01

    Wbuduj pytanie w proces, nie w apel

    Dobrze wdrożony proces to taki, w którym ludziom trudniej robić złe rzeczy niż dobre. Jeżeli czas na pytanie o sens nie jest nigdzie zarezerwowany, zadają je pojedyncze osoby i tylko dopóki nie przygniecie ich backlog.

  2. 02

    Jedenaste pytanie zadają sobie sami

    Zmiany myślenia nie da się przeszkolić jednorazowo ani ogłosić jako decyzji. Działa to samo pytanie zadane po raz drugi, trzeci i dziesiąty, bo za jedenastym ludzie zadają je sobie bez Ciebie.

  3. 03

    Około osiemdziesięciu procent osób musi chcieć

    Poniżej tego progu transformacja kończy się fiaskiem, niezależnie od tego, jak dobrze została zaprojektowana. Dlatego najpierw buduje się świadomość i chęć, a dopiero potem wdraża zmianę.

  4. 04

    Za zgłoszonym rozwiązaniem szukaj potrzeby

    Zamawiający i użytkownicy przychodzą z gotowym rozwiązaniem, nie z problemem. W odcinku pada przykład zgłoszenia dotyczącego jednego przycisku, po którym zespół zamiast budować cofnął się do pytania o potrzebę i zmapował możliwości.

Cały temat w jednym miejscu

Wysiłek to nie rezultat (Outcome vs Output). Jak pokazać różnicę i dlaczego to ważne?

Samo rozróżnienie, wraz z tym, jak przepisać źle postawiony cel i po czym poznać, że w kluczowych rezultatach siedzą zadania, rozkładamy na części w osobnym tekście. Jest w nim także mapa pozostałych odcinków, w których do tego wątku wracaliśmy. Jeżeli szukasz miejsca, od którego zacząć, zacznij od tamtego.

Czytaj cały temat

Autorka

Lena Zhukova

Lena Zhukova

założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne

Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.

Kolejne teksty mailem

Newsletter OKR Poland

Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.

Nagranie · osiem godzin

Jak przygotować firmę do warsztatów strategicznych

Chcę obejrzeć
Umów rozmowę