Kawa z OKRami · 6 minut czytania
Ambitny cel postawiony nad niesprawnym procesem skaluje nieefektywność, którą firma już ma
Zarząd stawia cel wejścia na dwa nowe rynki zagraniczne. Po drodze nikt nie pyta ludzi, co musiałoby się wydarzyć, żeby to było wykonalne. Kiedy pytanie w końcu pada, odpowiedź brzmi: linia produkcyjna jest wyżyłowana do 105 procent i nie ma z czego wyprodukować więcej. Cała rozmowa z Rafałem Szymańskim o Lean mieści się w tym jednym obrazku.
Z odcinka
Od czego realnie zaczyna się Lean, a od czego nie
W nagraniu rozkładamy pracę nad procesem, która dzieje się na długo przed napisaniem celu: czerwony sznurek na linii produkcyjnej Toyoty, ćwiczenie, w którym ludzie sami spisują swój dzień pracy minuta po minucie, i mapowanie procesu od zlecenia do dostarczenia produktu klientowi. Jest też wątek o tym, po co w ogóle chcesz być lean i po co chcesz mieć cele. Fragment o dwóch nowych rynkach i wyżyłowanej linii zaczyna się około trzydziestej dziewiątej minuty. od 00:39:19
Nagranie jest w montażu. Zostaw adres, dostaniesz link, gdy będzie gotowe.Pierwsza rzecz, którą w tej rozmowie ustalamy, brzmi rozczarowująco dla obu stron. Ani Lean, ani OKR-y nie odpowiadają na pytanie, jaka ma być strategia. Misja, wizja i kierunek powstają poziom wyżej niż oba te narzędzia. OKR-y konkretyzują strategię w krótszych odcinkach czasu, rozbijając ją na hipotezy, które da się sprawdzić w kwartale. Lean jest drogą, którą się do tych celów dochodzi, czyli sposobem codziennej pracy. Pytanie, czy jedno kanibalizuje drugie, traci wtedy sens, bo mowa o dwóch różnych piętrach tego samego budynku.
Ciekawiej robi się, gdy zabraknie któregoś. Firma bez pracy nad procesem stawia sobie coraz ambitniejsze cele i planuje w oderwaniu od realnej przepustowości, czyli skaluje własną nieefektywność. Jeśli coś nie działa na poziomie jednego zespołu, rozszerzenie tego na całą organizację pogarsza sprawę, a nie poprawia. W drugą stronę wychodzi wynik, który na papierze wygląda dobrze: firma bez jasnej strategii optymalizuje procesy, poprawia rentowność swoich działań i nie wchodzi na rynki, na które musiała wejść. Oszczędza sprawnie na drodze donikąd.
Najmocniejszy punkt styku jest przy tym zupełnie prozaiczny. Lean daje celom realizm: znając własne wąskie gardła i przepustowość, zespół może uczciwie odpowiedzieć zarządowi, czy zmieści się z celem w kwartale, zamiast negocjować na wyczucie. Żeby to wiedzieć, trzeba zmapować proces od zlecenia do dostawy, bo marnotrawstwo między działami jest większe niż wewnątrz pojedynczego zespołu i bez mapy po prostu go nie widać. W odcinku pada przykład przekazywania pracy między trzema osobami, gdzie proces trwający 5 dni roboczych okazał się w całości marnotrawstwem, bo materiał przeleżał nieotwarty po drodze. Jest też ćwiczenie, w którym pracownicy spisali swój dzień minuta po minucie i sami określili, że pracy faktycznie wnoszącej wartość jest 30 do 40 procent dnia.
Sam Lean nie zaczyna się przy tym od narzędzi wdrażanych zarządzeniem, w stylu od poniedziałku robimy 5S. Zaczyna się od sprawdzenia, czy zarząd, menedżerowie i ludzie przy robocie w ogóle wiedzą, po co ta firma istnieje, bo nikt nie zgłosi marnotrawstwa w imię celu, którego nie zna. Mówimy w tym odcinku także o własnym podwórku: wdrożenie nowej metody naraz w całej organizacji robi duże kuku, bo firma skaluje coś, czego jeszcze nie umie używać. Dlatego startujemy od małego pilota i rozszerzamy dopiero wtedy, gdy widać efekty.
Wnioski
Cztery rzeczy, które trzeba mieć ułożone, zanim cel spotka się z procesem
- 01
Strategia powstaje poziom wyżej niż oba narzędzia
Ani Lean, ani cele kwartalne nie powiedzą ci, dokąd firma idzie. Cele konkretyzują tę odpowiedź w krótszych odcinkach czasu, Lean jest drogą, którą się do niej dochodzi.
- 02
Lean daje celom realizm
Znając wąskie gardła i przepustowość, zespół mówi zarządowi, czy zmieści się w kwartale, i robi to w oparciu o dane. Bez tego zostaje negocjowanie na wyczucie i cel, o którym nikt nie wie, czy jest wykonalny.
- 03
Ciągłe usprawnianie nie jest celem kwartalnym
To stały sposób pracy, a nie rezultat do osiągnięcia, więc nie ma czego domykać w grudniu. Celem może być pierwszy krok, który uruchamia zmianę i pokazuje reszcie organizacji na faktach, że ma ona sens.
- 04
Ludzie mają mierzyć się sami
Pomiar z zewnątrz bez wytłumaczenia, po co jest robiony, kończy się zawyżaniem albo ukrywaniem danych, bo każdy zakłada, że wyciągniesz z tego konsekwencje. Po miesiącu czy dwóch pokaż efekt zmiany tym, którzy ją zgłosili.
Cały temat w jednym miejscu
Zarządzanie projektami a OKRy - jak połączyć?
To jest jedna para: proces i cele. Szerszą odpowiedź na pytanie, co zrobić z metodami, które w firmie już działają, zebraliśmy w tekście o zarządzaniu projektami a celach. Stoi tam teza, że poczucie konfliktu nie bierze się z metod, tylko z dwóch równoległych list priorytetów, a pod spodem znajdziesz odnośniki do wszystkich rozmów tego cyklu o łączeniu OKR-ów z czymś, co firma już ma.
Autorka

Lena Zhukova
założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne
Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.
Kolejne teksty mailem
Newsletter OKR Poland
Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.
