PL | EN
Umów rozmowę

Kawa z OKRami · 6 minut czytania

Udawaj, że masz już wszystkie dane świata. Jeśli nie wiesz, co z nimi zrobisz, narzędzie tego nie załatwi

Organizacje wykorzystują realnie około 20 procent danych, które mają. Resztę wożą i przetwarzają na wszelki wypadek, więc dane są u nich kosztem operacyjnym, a nie przewagą. Bierze się to z jednego odwrócenia kolejności: najpierw kupujemy platformę, bo tak nazywa się to, o czym mówi rynek, a potem szukamy dla niej zastosowania.

Z odcinka

Rozmowa po angielsku o tym, czym strategia danych nie jest

Gościnią odcinka jest Dora Boussias, liderka transformacji danych i architektury korporacyjnej, a cała rozmowa toczy się po angielsku. W okolicach piętnastej minuty rozdzielamy strategię technologiczną od strategii danych oraz architekturę danych od architektury informacji, w osiemnastej przechodzimy przez filary i krzywą dojrzałości, a w dwudziestej siódmej pada pytanie zwrotne, od którego zaczyna się ten tekst. W drugiej połowie jest część o wspólnym języku działów i o tym, dlaczego wdrożenie strategii danych jest programem transformacyjnym, a nie projektem narzędziowym. od 00:27:14

Zamówienia przychodzą sformułowane jako rozwiązanie, nie jako problem. Zbudujcie nam jezioro danych. Postawcie silnik uczenia maszynowego. W tym odcinku pada na to jedno pytanie zwrotne, które warto ukraść: udawaj, że masz to już gotowe i że jest w tym wszystko, co istnieje, i powiedz, jaki problem biznesowy właśnie rozwiązujesz. Bez tej odpowiedzi szukasz igły w stogu siana, który sam usypałeś. Strategia technologiczna nie jest strategią danych, a narzędzie nigdy nie było odpowiedzią na pytanie strategiczne, choć to od niego firmy zaczynają najczęściej. Ta sama pomyłka wraca co kilka lat pod nową nazwą, więc łatwo ją rozpoznać po tym, że w zamówieniu stoi klasa systemu, a nie zdanie o tym, czego firma nie potrafi dziś rozstrzygnąć.

Trudna część tej pracy nie siedzi w konfiguracji narzędzi, tylko w tym, że te same pojęcia każdy dział definiuje po swojemu. W odcinku padają dwa przykłady, które to unaoczniają. Bank, w którym jeden system prowadził konta na poziomie oddziału, a drugi na poziomie całego banku, przez co danych nie dało się uzgodnić, mimo że raportować trzeba było niżej. I organizacja, w której dwie dywizje handlowe przypisują ten sam produkt do innej jednostki biznesowej i innego podmiotu prawnego, więc wyniku sprzedaży po prostu nie da się zsumować. Stąd bierze się rozróżnienie, które w tej rozmowie wraca kilka razy: architektura informacji to nie architektura danych. Zanim opiszesz tabele w systemie, musisz wiedzieć, co w tej firmie znaczy klient i jakie ma zależności w kontekście biznesowym. Piszę o tym z pewnym zażenowaniem, bo sami używamy słowa strategia tak, jakby wszyscy rozumieli je tak samo, a ten odcinek pokazuje, że takie założenie nie wytrzymuje nawet wewnątrz jednej organizacji. Standardowej definicji nie ma ani dla strategii danych, ani dla governance, ani dla katalogu, więc pierwszym krokiem jest ustalenie u siebie, co te słowa u nas znaczą.

Reszta jest o wykonaniu i brzmi znajomo dla każdego, kto pracował z celami. Strategia bez skupionego planu egzekucji jest ładną rzeczą na slajdzie, a wykonywanie zadań bez planu zaprowadzi tylko na pewną odległość, więc te dwie rzeczy muszą się nawzajem żywić. Zamiast gotować ocean, czyli robić po dwadzieścia procent ze stu rzeczy naraz, lepiej wybrać pięć i dowieźć je w całości, bo wartość dowozi tylko rzecz domknięta. Nie ma też jednego wskaźnika mówiącego, jak nam idzie: każdy filar, od jakości danych po prywatność, mierzy się osobno i adekwatnie do miejsca na pięciostopniowej krzywej dojrzałości. A najważniejsze rozstrzygnięcie jest organizacyjne. Strategia danych i strategia biznesowa nie są dwoma równoległymi torami z punktami styku, tylko jedną rozmową, więc osoba odpowiedzialna za dane ma siedzieć wśród interesariuszy strategii firmy, a nie dostawać jej wyniki do wykonania.

trzy cele, zero mostów
Silosy. Trzy działy, trzy cele, trzy interpretacje tej samej strategii. Mosty się nie spinają, bo nikt ich nie zaprojektował.

Wnioski

Cztery rzeczy, które zostają z tej rozmowy

  1. 01

    Problem przed platformą

    Zamówienie, w którym stoi nazwa klasy systemu, jest już odpowiedzią na niezadane pytanie. Najpierw nazwij problem biznesowy, potem dobieraj narzędzie, nigdy odwrotnie.

  2. 02

    Trudne jest uzgodnienie języka

    Wspólne rozumienie tego, co znaczy klient, sprzedaż i dywizja, jest właściwą treścią tej pracy. Technologia to część łatwiejsza, choć wygląda na trudniejszą.

  3. 03

    Pięć rzeczy w całości zamiast stu po kawałku

    Dwadzieścia procent ze stu inicjatyw nie dowozi wartości, bo wartość pojawia się dopiero w rzeczy domkniętej. Sto pomysłów może zostać na liście, jeśli robicie je po kolei.

  4. 04

    Osoba od danych przy stole strategicznym

    Dane nie są torem równoległym do biznesu z kilkoma punktami styku. Jeśli odpowiedzialny za nie dostaje gotowe decyzje do wykonania, rozmowa już się rozjechała.

Cały temat w jednym miejscu

Czym jest strategia firmy?

Ten odcinek pokazuje strategię przez jedną soczewkę, a soczewka potrzebuje ramy. Rama stoi w tekście o strategii firmy: co dokładnie ją tworzy, dlaczego zaczyna się od nazwanego problemu, tak samo jak tutaj, i po czym poznać, że dokument, który tak się nazywa, niczego nie rozstrzyga. Są tam też pozostałe odcinki, w których patrzymy na to samo z innych stron.

Czytaj cały temat

Autorka

Lena Zhukova

Lena Zhukova

założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne

Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.

Kolejne teksty mailem

Newsletter OKR Poland

Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.

Nagranie · osiem godzin

Jak przygotować firmę do warsztatów strategicznych

Chcę obejrzeć
Umów rozmowę