Kawa z OKRami #59 · 8 minut czytania
Planowanie sprzedaży i operacji wyrosło z tego samego bólu co OKR-y: budżet starzeje się szybciej, niż firma go zatwierdzi
Założenia do budżetu robi się we wrześniu. Kiedy jest marzec, mają już grubo ponad pół roku, a mało jest dziś biznesów, w których po pół roku takie założenia są nadal aktualne. Firmy produkcyjne zabrały się za ten problem czterdzieści lat temu i zbudowały własny proces, o którym większość ludzi pracujących z celami nigdy nie słyszała.
Z odcinka
Dwa systemy zarządcze zderzone punkt po punkcie
W tej rozmowie gość od planowania sprzedaży i operacji prowadzi nas przez swój proces krok po kroku, a my zestawiamy go z pracą na celach: skąd się wziął, z ilu etapów się składa, co w nim jest przeglądem zarządczym, a co planistyką, i w którym miejscu spina się ze strategią. Fragment o grubej kresce oddzielającej rozmowę o przyszłości od gaszenia bieżącego miesiąca zaczyna się około pięćdziesiątej piątej minuty. od 00:54:23
Nagranie jest w montażu. Zostaw adres, dostaniesz link, gdy będzie gotowe.Planowanie sprzedaży i operacji, w skrócie S&OP, nazwała w połowie lat osiemdziesiątych grupa konsultantów, która zidentyfikowała trzy problemy: częstotliwość planowania, jego horyzont i silosy w organizacji. Brzmi znajomo, bo to jest dokładnie ta sama diagnoza, z której czterdzieści lat później wyrosła praca na celach kwartalnych. Budżet robi się raz w roku na dwanaście miesięcy, a ten proces patrzy osiemnaście miesięcy do przodu i weryfikuje to co miesiąc. Osobnym kosztem starego układu jest paraliż decyzyjny: wiadomo, że trzeba ruszyć z inwestycją albo z zatrudnieniem, i nikt tego nie robi, bo budżet jeszcze nie przeszedł. Warto przy tym od razu odkłamać jedno: celem comiesięcznego przeglądu nie jest zmienianie planów. Celem jest ich kwestionowanie, czyli upewnienie się, że nie mamy dobrych argumentów, żeby cokolwiek zmienić. To inne nastawienie niż korekta przy każdym drgnięciu rynku i to samo, które próbujemy ustawić w rytmie kwartalnym.
Drugi punkt wspólny jest ważniejszy i tam idzie największa energia tej rozmowy. Ani ten proces, ani cele kwartalne nie są narzędziem do zarządzania bieżączką. Oba są zarządcze, nie planistyczne, a czas w nich jest przeznaczony na myślenie o przyszłości. Jeżeli wpuścisz na takie spotkanie dyskusję o tym, co się wysypało w tym miesiącu, pochłonie ona wszystko, bo bieżączka jest po prostu najbardziej emocjonująca. Stąd postulat grubej kreski. Styk ze strategią działa natomiast w obie strony i to jest najbardziej praktyczna rzecz, jaką z tego odcinka wynoszę. Cel strategiczny mówi planowaniu, na co patrzeć: jeśli firma chce w trzy lata podnieść udział eksportu w sprzedaży do czterdziestu procent, to przy comiesięcznym przeglądzie prognozy po prostu widać, czy ten udział rośnie, czy spada. Bez tego cel bywa wpisany do strategii i nikt go potem w żaden sposób nie śledzi. W drugą stronę planowanie oddaje przewidywalność, bez której cele są życzeniem: decyzja o zakupie maszyny pod nowy produkt zapada nawet półtora roku przed produkcją seryjną, a pierwsi klienci weryfikują hipotezę dopiero rok przed nią. Trzeba wtedy policzyć oba warianty na głos: ile stracimy, jeśli kupimy i produkt nie wypali, a ile, jeśli nie kupimy i wdrożenie się opóźni.
Odcinek stawia też twardą tezę o doborze narzędzia, która obowiązuje tak samo przy celach. Jeśli boli silos, czyli działy nie dogadują się między sobą i każdy robi własnego Excela, ciężki proces ma sens. Jeśli bolą zapasy albo zdolności produkcyjne wynikające ze źle ułożonego procesu, wdrożenie o dużej inercji jest błędem i lepszy będzie celowany projekt. Przy okazji pada rozbrojenie mitu, że to rzecz dla dużych: najpopularniejszy jest w firmach powyżej pięciuset osób i pięciuset milionów przychodu, ale wzięło się to z historii, bo konsultanci wdrażali tam, gdzie były pieniądze. Sama koncepcja, czyli sprawdzenie prognozy, zasobów i tego, czy to się spina finansowo, działa nawet w jednoosobowej działalności. Jednej rzeczy w tej rozmowie nie rozstrzygnęliśmy i nie będę udawać, że jest inaczej. Spór dotyczy kolejności: czy najpierw poukładać bieżączkę, żeby w ogóle mieć czas myśleć o przyszłości, czy odwrotnie, bo to właśnie niezaopiekowana przyszłość wybucha potem w bieżączce jak granaty. Obie strony mają argumenty i obie widziały u siebie potwierdzenie. Zgadzamy się natomiast co do jednego: wdrożenie takiego systemu i tak ujawnia rzeczy, które nie mają z planowaniem nic wspólnego, czyli brak kompetencji liderskich, nieumiejętność prowadzenia zmiany albo niezbadany rynek.
Wnioski
Cztery rzeczy, które planowanie produkcji mówi o pracy na celach
- 01
Oba procesy są zarządcze, nie planistyczne
Czas w nich należy do przyszłości. Wpuszczona na takie spotkanie rozmowa o bieżącym miesiącu pochłonie wszystko, bo bieżączka jest bardziej emocjonująca, więc potrzebna jest gruba kreska między jednym a drugim.
- 02
Przegląd służy kwestionowaniu planu, nie jego zmienianiu
Celem comiesięcznego cyklu jest upewnienie się, że nie ma dobrych argumentów, żeby coś zmieniać. Plan zmieniany przy każdym sygnale z rynku przestaje być punktem odniesienia dla kogokolwiek.
- 03
Kalibracja idzie w obie strony
Strategia mówi planowaniu, na co patrzeć i jak oceniać jakość planów. Planowanie oddaje informację, czy w przyszłości będą zasoby, żeby cel dowieźć. Cel bez tej drugiej strony bywa zapisany i nieśledzony przez nikogo.
- 04
Realność planu ocenia ten, kto go wykona
Urealnianie z poziomu zarządu sprowadza się zwykle do dorzucenia pięciu procent i ma małą sprawczość. Im bliżej wykonania robi się tę ocenę, tym bardziej plan przypomina to, co faktycznie się wydarzy.
Cały temat w jednym miejscu
Zarządzanie projektami a OKRy - jak połączyć?
To najbardziej branżowa rozmowa w całej serii i właśnie dlatego dobrze pokazuje regułę: metoda, o którą pytamy, prawie zawsze odpowiada na inne pytanie niż cele kwartalne, więc spór o to, co wybrać, jest sporem o nic. Jak ta reguła wygląda przy zarządzaniu projektami, Leanie, Kanbanie czy pomiarze wartości, zebraliśmy w jednym tekście o godzeniu OKR-ów z tym, co firma już u siebie ma. Tam też stoi komplet odnośników do pozostałych rozmów.
Autorka

Lena Zhukova
założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne
Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.
Kolejne teksty mailem
Newsletter OKR Poland
Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.
