Kawa z OKRami #39 · 6 minut czytania
Strategia, której nie da się opowiedzieć w pięć minut, dla organizacji nie istnieje
Firmy komunikują strategię na dwa sposoby. Albo wcale, albo stustronicowym dokumentem, kilkudziesięcioma slajdami czy wpisem w bazie wiedzy, którego nikt nie otwiera. Skutek jest w obu przypadkach ten sam: poza zarządem nikt tej strategii nie przeczyta ani nie zapamięta. One pager wyrósł z ponad trzech lat pracy i ponad dwudziestu wdrożeń, z jednego założenia: całą strategię trzeba dać się opowiedzieć w nie więcej niż pięć minut.
Z odcinka
Cały one pager wypełniony na przykładzie, rubryka po rubryce
W tym odcinku przechodzimy przez wypełniony one pager od góry do dołu, na przykładzie stuosobowej firmy SaaS do wideokonferencji: misja, wizja, wyzwanie, polityki, cele strategiczne z miernikami, cel roczny, cel kwartalny i zespół na kwartał. Widać na nim całą drogę zawężania, od wizji globalnej po pięć uniwersytetów z jednego stanu w USA. Fragment o rubryce z imiennym zespołem, tej, która zaskakuje ludzi najbardziej, jest w ostatniej trzeciej rozmowy. od 00:30:14
Nagranie jest w montażu. Zostaw adres, dostaniesz link, gdy będzie gotowe.Zacznijmy od tego, czym ten dokument nie jest. Nie jest frameworkiem ani teorią. Jest kanwą do zadawania pytań, trochę jak Business Model Canvas: wartość leży w dyskusji, którą wywołuje, a nie w tym, że rubryki są wypełnione. Da się go wypełnić bez OKR-ów i bez niczyjej pomocy z zewnątrz. Jeśli firma ma już spisaną wizję, misję i strategię, przepisanie ich w te rubryki jest testem, czy naprawdę są jasne, a nie produkowaniem kolejnego dokumentu. Zwięzłość bywa przy tym myląca. Jedna strona wygląda na ćwiczenie na kwadrans, a jest wynikiem od dwóch do dziesięciu warsztatów, zależnie od tego, jak firma jest poukładana, i przed pierwszym spotkaniem nie umiemy powiedzieć, ile ich będzie.
Kolejność rubryk jest następująca. Najpierw wizja i misja, czyli po co firma istnieje i gdzie chce być w dalekiej przyszłości. Potem wyzwanie: jaki problem adresujemy i w oparciu o jakie dane. Potem polityki, czyli decyzje i zakłady, którymi zamierzamy to wyzwanie zaadresować. Dopiero na tej podstawie cele strategiczne, a przy każdym miernik, sposób mierzenia i osoba odpowiedzialna za pomiar. Na dole cel roczny, cel kwartalny i zespół na kwartał. Warstwa środkowa wypada najczęściej i to jest najbardziej powtarzalny brak, jaki widzimy. Kiedy prosimy firmę o strategię, dostajemy zwykle albo nic, albo od razu cele strategiczne, a decyzji, z których te cele miałyby wynikać, nie ma nigdzie. Dlatego w zapisie trzymamy trzy rzeczy osobno: wyzwanie, decyzje, cele.
Dalej dwa miejsca, w których to się psuje. Pierwsze to dokument, który niczego nie wyklucza. Strategia, która nie zawęża pola wyboru, jest bezużyteczna, bo skoro wszystkie rynki, wszyscy klienci i wszystkie działania są dopuszczalne, to nie podjęto żadnej decyzji. W przykładzie z odcinka zawężanie idzie od wizji globalnej, przez decyzję o zejściu z pozycji generalisty do niszy uniwersytetów w USA, aż po pięć uniwersytetów z jednego stanu, wybranego dlatego, że wygrana w najtrudniejszym miejscu zamyka późniejszą dyskusję o tym, czy produkt jest wystarczająco dobry. Drugie miejsce to brak rubryki z imiennym zespołem na kwartał. Zaskakuje ona ludzi najbardziej i za każdym razem trzeba się przy niej zatrzymać i tłumaczyć, bo sam szablon tego nie wyjaśnia, a wcześniej nikt w firmie nie nazwał grupy odpowiedzialnej za cel strategiczny. Cała organizacja nie musi pracować na strategii: część konsultuje, część jest informowana, część weryfikuje własne inicjatywy pod kątem kierunku. Ale nad celem pracuje tydzień w tydzień wskazany zespół złożony z ludzi z różnych działów, a właściciel celu odpowiada za to, żeby cel się wydarzył, nie za to, żeby wykonać całą robotę samemu. Jej brak jest najczęstszą przyczyną tego, że napisana strategia nigdy nie zostaje zrealizowana.
Wnioski
Cztery rzeczy, przez które ten dokument działa albo leży w szufladzie
- 01
Pięć minut albo nie istnieje
Widzieliśmy firmę, która zamiast prezentacji slajdowej przeszła całą strategię i cele wprost z one pagera, na spotkaniu całej organizacji, i razem z pytaniami z sali zajęło to około dziesięciu minut.
- 02
Trzy warstwy zamiast dwóch
Wyzwanie, które adresujesz. Decyzje i zakłady, którymi je adresujesz. Dopiero potem cele, po których poznasz, że to działa. Przy prośbie o strategię ta środkowa warstwa jest tą, której zwykle nie ma.
- 03
Własna definicja sukcesu zamiast benchmarku
Nie trzeba mierzyć udziału w rynku, żeby powiedzieć, co znaczy zostać liderem. To zarząd ustala, po czym pozna u siebie, że nim został, a szukanie obiektywnego wskaźnika zwykle tylko odsuwa tę decyzję.
- 04
Przy każdym mierniku dopisz, skąd wezmą się dane
Kto je zbiera, skąd i jak często. Dopiero wtedy wychodzi, że do części z nich nie ma dostępu, i że cel trzeba przepisać na taki, który da się zmierzyć.
Cały temat w jednym miejscu
Jak opowiadać o OKR w firmie?
One pager jest tylko trzecim blokiem prezentacji o celach, a cała reszta tej prezentacji ma własną strukturę: co powiedzieć przed nim, co po nim, komu i w ilu podejściach. Rozłożyliśmy to na części w tekście o opowiadaniu o celach w firmie. Tam stoi też komplet odcinków, w których wracaliśmy do tego wątku.
Autorka

Lena Zhukova
założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne
Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.
Kolejne teksty mailem
Newsletter OKR Poland
Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.
