Kawa z OKRami #38 · 5 minut czytania
Cele wywalają z zarządzania emocje. Dla właściciela to najtrudniejsza część metody, nie najłatwiejsza
Właściciel wraca z urlopu, na którym przeczytał książkę, i mówi zespołowi: słuchajcie, robimy to. Zespół odkłada, nad czym pracował, i zaczyna od nowa. Tę scenę zna niemal każda firma z jednym decydentem. Ten odcinek jest o tym, co się dzieje, kiedy taki właściciel sam sobie tę drogę zamyka.
Z odcinka
Wdrożenie opowiedziane przez Klienta, z naciskiem na to, co w nim uwiera
Pięćdziesiąt sześć minut rozmowy po wdrożeniu: co się w firmie zmieniło, co okazało się najtrudniejsze i czego właściciel musiał się oduczyć. Fragment o tym, że praca z celami wywala z zarządzania emocjonalne podejście, razem z kwartałem o przeszacowanym zakresie, zaczyna się w dwudziestej czwartej minucie. Wątek o tym, dlaczego szukanie unikatowości na starcie firmy usługowej bywa stratą czasu, jest w końcówce, w okolicach czterdziestej minuty. od 00:24:11
Nagranie jest w montażu. Zostaw adres, dostaniesz link, gdy będzie gotowe.Rozmowa idzie tu z drugiej strony stołu, z Klientem po wdrożeniu, i najciekawsze jest w niej to, że nie dotyczy metody. Dotyczy jej osobistego kosztu. Warto dodać, skąd w ogóle bierze się u nas taka rozmowa: zaczynaliśmy od uczenia firm metody i wychodzenia z organizacji zaraz po tym, jak wszyscy byli już przeszkoleni. Działało to średnio, bo nawyku nie buduje ani teoria, ani wypracowane cele, ani nawet kalendarz, jeśli nikogo nie ma przy firmie w momencie, w którym te czynności trzeba powtarzać. Teza, która w odcinku brzmi najmocniej, jest właśnie z tego rejestru: praca z celami wywala z zarządzania emocjonalne podejście i dla właściciela o chaotycznym stylu pracy to jest część najtrudniejsza, a nie najłatwiejsza. Trzeba wytrzymać kwartał przy raz podjętej decyzji, a kwartał jest wtedy bardzo długi. Nowy pomysł idzie do backlogu i czeka. Wejście z nim w środku cyklu jest możliwe, tylko wymaga stanięcia przed zespołem z argumentami, dlaczego to jest ważniejsze od tego, co już wspólnie zaplanowaliście. Zysk po drugiej stronie jest dokładnie tej samej wielkości co koszt: zespół przestaje być zaskakiwany, bo wie, nad czym pracuje i według jakich reguł.
Druga oś tej rozmowy jest niewygodna i dlatego rzadko się o niej mówi. Niedowieziony cel z wynikiem 0,3 właściciel znosi spokojnie, bo zna kontekst, wie, dlaczego tak wyszło, i wyciągnął wnioski. Ten sam wynik przekazany zespołowi, który dał z siebie maksimum tego, co było możliwe, jest komunikatem, że zrobili za mało. W odcinku pada kwartał, w którym mimo wcześniejszych rozmów o wykonalności zakres okazał się przeszacowany, a wyniki wyszły na poziomie 0,3 do 0,4, i zostaje to nazwane wprost przemotywowanym planowaniem. Głównym źródłem demotywacji nie jest więc ambitny cel, tylko przeplanowany zakres. Nie jest to też lekcja, którą odrabia się raz: po ponad 2 latach pracy z metodą estymowanie kwartału dalej bywa problemem.
Trzecia rzecz jest najbardziej praktyczna ze wszystkich. Kwartał działa tu jako jednostka testu, nie planu. Po nim rozstrzyga się jawnie trzy rzeczy: co wchodzi na stałe do codziennej pracy i do bieżących mierników, co wymaga jeszcze jednego cyklu sprawdzania, a co odrzucamy razem z wnioskiem. Bez tego momentu można świetnie planować, świetnie wdrażać i kręcić się w kółko, powtarzając te same błędy. Dobra retrospektywa robi się przy tym z czasem krótsza, a nie dłuższa, bo wnioski powstają w trakcie kwartału, a spotkanie jest już tylko momentem ich wyłożenia i podjęcia decyzji. Warto na nim pytać nie tylko o to, co naprawiamy. Na tym, co działa, często da się zyskać więcej niż na tym, co nie zadziałało.
Wnioski
Cztery rzeczy, które ta rozmowa mówi o cenie porządku
- 01
Backlog dyscyplinuje właściciela, nie zespół
Nowy pomysł domyślnie czeka na kolejny kwartał. Jeśli wchodzisz z nim w środku cyklu, stajesz przed zespołem z argumentami, dlaczego to jest ważniejsze niż to, co już razem zaplanowaliście.
- 02
Ten sam wynik znaczy co innego na górze i w zespole
Wynik 0,3 właściciel czyta razem z kontekstem i wnioskami, a zespół czyta jako informację, że zrobił za mało. Zakres kwartału kalibruj z osobą prowadzącą zespół, zanim go zatwierdzisz.
- 03
Kwartał jest jednostką testu, nie planu
Po nim rozstrzygnij jawnie: co wchodzi na stałe do codziennej pracy i do bieżących mierników, co wymaga jeszcze jednego cyklu, a co odrzucacie razem z wnioskiem. Inaczej planowanie i wdrażanie kręcą się w kółko.
- 04
Skupienie jest ryzykiem i dlatego firmy go unikają
Robienie wielu rzeczy naraz jest psychologicznie tańsze, bo porażka rozkłada się na wszystkie. Cena jest taka, że nigdy się nie dowiesz, czy któraś z nich zadziałałaby przy pełnym zaangażowaniu.
Cały temat w jednym miejscu
OKRy w firmie produkcyjnej? Case study firmy TechRamps
Tutaj patrzymy na wdrożenie od strony tego, ile kosztuje osobę, która je u siebie zamawia. Jeśli szukasz mechaniki, czyli od czego się zaczyna, jak z listy stu celów zejść do czterech i jakie role muszą powstać, żeby to się nie rozjechało, cała ta droga jest opisana w tekście o wdrożeniu w firmie produkcyjnej. Tam zebraliśmy też pozostałe rozmowy z Klientami, którzy opowiadają o tym z własnej perspektywy.
Autorka

Lena Zhukova
założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne
Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.
Kolejne teksty mailem
Newsletter OKR Poland
Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.
