PL | EN
Umów rozmowę

Kawa z OKRami #11 · 5 minut czytania

Bramką do OKR-ów nie jest branża ani wielkość firmy. Jest nią gotowość szefa, żeby oddać decyzję o sposobie

Na warsztacie pada miernik: wdrożyć narzędzie. Albo: zrobić landing page. Wygląda jak konkret i ładnie się odhacza, tylko na koniec kwartału nikt nie umie powiedzieć, co z tego wyszło. Zostaje poczucie, że zrobiliśmy to dobrze albo niezbyt dobrze, czyli opinia.

Z odcinka

Odcinek numer jeden, godzina o podstawach z pytaniami z czatu

Definicja celu i kluczowego rezultatu, razem z prywatną analogią, w której celem jest lepsze samopoczucie, a miernikami pięć kilogramów mniej albo poprawione wyniki badań krwi, jest w okolicach osiemnastej minuty. Rysunek z warstwami, na którym OKR-y są klejem między strategią a codziennością, w dwudziestej pierwszej. Zestawienie miernika dobrego ze złym w trzydziestej trzeciej, a zdanie o zarządzającym, który wie najlepiej łącznie z tym, jak wykonać każdą rzecz, zaczyna się mniej więcej w trzydziestej szóstej minucie. od 00:36:18

Zacznijmy od tego, czym kluczowy rezultat nie jest. Nie jest procentem postępu. Nie jest liczbą zrobionych zadań. Nie jest artefaktem, czyli wyprodukowaną dokumentacją ani wygenerowaną ofertą. Jest zdaniem o tym, co się zmieniło. Pięć odbytych spotkań z klientem niczego jeszcze nie mówi, więc pytanie brzmi, co te spotkania dały i po czym poznamy, że reklama była skuteczna. W odcinku zestawiamy to na jednej parze przykładów. Poszerzenie bazy klientów można zapisać jako wzrost z 10 do 15 klientów albo jako 30 procent więcej klientów niż w poprzednim kwartale, którzy skorzystali ze wsparcia. Albo jako: wdrożyć narzędzie, zrobić landing page.

Ta różnica nie jest kosmetyczna, bo drugi zapis odbiera Wam możliwość uczciwej oceny. Przy mierniku opisującym wykonaną pracę zostaje wyłącznie subiektywne poczucie, czy zrobiliśmy to dobrze, a skoro tak, to ktoś musi je mieć i zwykle jest to osoba najwyżej w strukturze. Stąd bierze się też cel ogólny do bólu: chcę dobrze prosperującą firmę, chcę zadowolonego klienta, chcę sukcesu na rynku. Każde z tych zdań brzmi sensownie i żadnego nie da się rozstrzygnąć. Ciekawe jest przy tym coś innego: sam proces zapisywania mierników bywa wartościowszy niż jego wynik, bo dopiero przy próbie nazwania, po czym poznamy sukces, firmy dochodzą do rzeczy, które naprawdę są dla nich ważne.

I tu odcinek skręca w stronę, której nie ma w tytule. Pytanie, czy OKR-y są dla nas, nie rozstrzyga się branżą ani wielkością firmy. Rozstrzyga się gotowością osoby zarządzającej do oddania decyzji o sposobie. Jeśli jesteś zarządzającym, który wie najlepiej, łącznie z tym, jak wykonać daną rzecz, to prawdopodobnie nie jest to narzędzie dla Ciebie, bo nie ma tu czego oddać. Jeśli zatrudniasz ludzi lepszych od siebie w ich obszarach, metoda zaczyna pracować, bo mówi, po co i dlaczego, a sposób zostawia im. Tam, gdzie najwyższą wartością jest wydajność i pełna kontrola, wdrożenie nie ma się o co zaczepić, i to samo dotyczy zarządu bez otwartości na zmianę sposobu zarządzania. Bo tym to jest, a nie dołożeniem kolejnego narzędzia.

Zostaje kwartał, który w tym odcinku ma konkretne zadanie. Cele i kluczowe rezultaty są hipotezami: zakładamy, że jeśli zrobimy jedno, zobaczymy drugie, a kadencja służy sprawdzeniu, czy to przypuszczenie było trafne. Właściwym produktem kwartału są więc wnioski, nie odhaczona lista. Padło zresztą w odcinku pytanie z czatu, czym nasz miernik różni się od wskaźnika z narzędzia analitycznego, i uczciwa odpowiedź brzmiała: na poziomie samej definicji niczym. Różnica siedzi w sposobie pracy, czyli w kadencji, w udziale całego zespołu i w wyciąganiu wniosków. Organizacja, która ma ten rytm przećwiczony, potrafi zmienić kierunek szybko, i wracamy w odcinku do dużej firmy, która zrobiła to w kryzysie swojej branży bez paraliżu.

dziśten sprawdzamy w tym kwartaletrzy zakłady
Strategia to zestaw zakładów. Z dzisiejszego stanu prowadzi kilka dróg. Strategia wybiera, którą sprawdzamy najpierw; czerwień to jeden zakład na kwartał.

Wnioski

Cztery rzeczy, które zostają z tego odcinka

  1. 01

    Kluczowy rezultat mówi, co się zmieniło

    Nie procent postępu, nie liczba zadań, nie wyprodukowany dokument. Po pięciu spotkaniach z klientem pytanie brzmi, co te spotkania dały, a nie ile ich było.

  2. 02

    Miernik opisujący pracę zamienia ocenę w opinię

    Przy zapisie w rodzaju wdrożyć narzędzie albo zrobić landing page na koniec kwartału zostaje wyłącznie czyjeś poczucie, że poszło dobrze. Wzrost z 10 do 15 klientów rozstrzyga się sam.

  3. 03

    Bramką jest gotowość do oddania sposobu

    Ani branża, ani wielkość nie przesądzają. Przesądza to, czy osoba zarządzająca potrafi powiedzieć, po co, i zostawić ludziom decyzję jak. Tam, gdzie najwyższą wartością jest pełna kontrola, nie ma czego oddać.

  4. 04

    Kwartał to zestaw hipotez, nie plan do odhaczenia

    Zakładamy, że dane działanie przyniesie dany efekt, i po kwartale sprawdzamy, czy założenie było trafne. Wnioski z tego sprawdzenia są ważniejsze niż sam wynik.

Cały temat w jednym miejscu

Czym są OKRy? Odświeżamy wiedzę

Ten odcinek bierze podstawy od strony jednego pytania: dla kogo to w ogóle jest. Pełne ujęcie tematu, razem z trójkątem wizja, strategia i bieżączka oraz z kompletem odcinków, w których do podstaw wracaliśmy, leży w tekście o tym, czym są OKR-y.

Czytaj cały temat

Autorka

Lena Zhukova

Lena Zhukova

założycielka; warsztaty strategiczne, sesje kwartalne

Założycielka OKR Poland. Od dwudziestu lat pracuje z zarządami firm od 30 do kilku tysięcy osób; napisała z nimi kilkadziesiąt strategii i pomagała je wdrożyć w ponad 40 organizacjach.

Kolejne teksty mailem

Newsletter OKR Poland

Piszemy, kiedy mamy co powiedzieć. Na start: osiem godzin nagrania o przygotowaniu firmy do warsztatów strategicznych i OnePager.

Nagranie · osiem godzin

Jak przygotować firmę do warsztatów strategicznych

Chcę obejrzeć
Umów rozmowę